
Nick Clegg, wicepremier Wielkiej Brytanii, spotkał się kilka dni temu z matką Michaiła Chodorkowskiego, by omówić bieżącą sytuację byłego szefa Jukosu. Marina Chodorkowska po spotkaniu udzieliła wywiadu Radiu Swoboda.
Warto zauważyć, że już wcześniej władze Wielkiej Brytanii wielokrotnie wyrażały zaniepokojenie po bezpodstawnym aresztowaniu Chodorkowskiego oraz wskazywały na przypadki naruszenia prawa w ramach jego dwóch procesów. Kwestię tę podniósł również David Cameron, premier Wielkiej Brytanii, podczas ostatniej wizyty w Moskwie – pytał o samego Chodorkowskiego oraz wskazał konieczność przeprowadzenia reformy systemu prawa w Rosji.
- Podczas procesów Michaiła Chodorkowskiego zostały ujawnione poważne przypadki naruszenia prawa, przez co sprawa Chodorkowskiego nabrała międzynarodowego znaczenia – powiedział po spotkaniu z jego matką Nick Clegg. – Jesteśmy bardzo zaniepokojeni podstawami prawnymi, które zostały wykorzystane do jego skazania. Prezydent Miedwiediew mówił wcześniej o konieczności budowania państwa prawa w Rosji – włączając w to walkę z korupcją i wzmocnienie niezależności systemu sądownictwa. Niestety, jak się okazuje, Rosja ma w tych kwestiach jeszcze wiele do zrobienia – dodał wicepremier.
Podczas wywiadu pytano Marinę Chodorkowską o cel spotkania z wicepremierem Wielkiej Brytanii.
– Mam tylko jeden cel, żeby władze Wielkiej Brytanii wpłynęły w jakikolwiek sposób na rząd Rosji w sprawie losu mego syna.
– Jaka była odpowiedź na pani apel?
- Reakcja była pozytywna. Oczywiście, nikt nie powie, że „my zrobimy to i tamto”. Wszyscy mówią, „niepokoimy się, staramy się, robimy, co możemy”. Wicepremier nie obiecał nic konkretnego. Wyraził współczucie i powiedział właśnie, że robią, co mogą.
– Co jeszcze pani mówiła wicepremierowi?
- Nick Clegg pytał o warunki, w jakich więziony jest syn, bardzo interesował się bieżącą sytuacją – w szczególności ostatnimi demonstracjami w Rosji.
- Jak, z pani punktu widzenia, władze Wielkiej Brytanii mogłyby wpłynąć na władze Rosji?
- Powinny działać najsilniej, jak się da. Oczywiście uważam to za mało prawdopodobne, ale można zamrozić rosyjskie konta bankowe i odmówić wydawania wiz.
- Mówi się, że być może pani synowi uda się wyjść z więzienia przed końcem wyroku.
- Nie wiem, na ile te głosy są wiarygodne. Zawsze jest tak, że to, czego byśmy chcieli – przyjmujemy za możliwe. Natomiast ze strony władz nie było w tej kwestii żadnych sygnałów.
- Kiedy ostatni raz widziała pani syna?
- 24 stycznia. Nasze spotkanie trwa cztery godziny. Rozmawiamy przez telefon – w pomieszczeniu przegrodzonym szklaną szybą. Rodzina raz na kwartał ma możliwość bezpośrednio spotkać się z Michaiłem w więzieniu.
- Z kim jeszcze spotkała się pani podczas wizyty w Londynie?
– Z ministrem spraw wewnętrznych gabinetu cieni laburzystów, który jest szefem partyjnej grupy ds. Rosji. Także z Helen Goodman, wiceministrem kultury w gabinecie cieni, oraz z byłym ministrem spraw zagranicznych.
- O co panią pytali?
- O to, w jakich warunkach więziony jest mój syn. Bardzo interesowały ich obecne nastroje wśród Rosjan. Pytaliodemonstracje– zarównoanty, jakiproputinowskie. Wszyscy mówili, że „jeśli pani naród jest zadowolony z sytuacji, to my nie możemy się wtrącać”. Był tam ze mną Lew Ponomariow, działacz na rzecz praw człowieka. Odpowiadał na pytania dotyczące narastającej fali sprzeciwu wobec rządów Putina oraz mówił o tym, czym zajmują się organizacje praw człowieka w Rosji.
- Jak teraz czuje się Michaił Chodorkowski?
– Osiem i pół roku w więzieniu nie wpływa dobrze na zdrowie. Ale syn się nie skarży.
- Czy wg pani jest możliwe wcześniejsze uwolnienie syna?
- W dużej mierze będzie to zależeć od fali protestów w Rosji. Jeśli będą narastać – taki scenariusz jest możliwy. Jeśli nie –wtedy nie ma takiej nadziei.
Źródło: http://www.svobodanews.ru
Opracowanie i tłumaczenie: MS
Podobne treści
|
28 grudnia 2010
|
10 maja 2012
|
|
8 maja 2012
|
20 kwietnia 2012
|
|
16 kwietnia 2012
|
4 kwietnia 2012
|
|
13 stycznia 2012
|
28 czerwca 2011
|