
Od momentu zabójstwa Anny Politkowskiej minęło 5 lat. W ciągu tych 5 lat w Federacji Rosyjskiej niewiele się zmieniło, obrońcy praw człowieka nadal sa w niebezpieczeństwie. Amnesty International w 5-tą rocznicę śmierci dziennikarki "Nowej Gazety" opublikowało raport o sytuacji dziennikarzy i obrońców praw człowieka w Rosji. Więcej na temat tego raportu mogą Państwo przeczytać [TUTAJ]. Redakcja Deutsche Welle porzeprowadziła wywiad z Fredericą Behr, ekspertem z tej miedzynarodowej organizacji. Specjalnie dla czytelników Korespondenta Wschodniego zamieszcamy tłumaczenie tego wywiadu.
Deutsche Welle: Jaki jest główny temat nowego raportu Amnesty International?
Frederica Behr: Kolejny raport znowu dotyczy napaści i ataków na obrońców praw człowieka i dziennikarzy w Rosji. Niestety w Federacji Rosyjdkiej dochodziło do głośnych zabójstw, dodatkowo śledztwa w sprawie takich przestępstw nie są doprowadzane do końca. W raporcie nie stwierdzamy wyłącznie, że sytuacja w Rosji jest zła, wzywamy również działaczy, dziennikarzy, by szukali sposobów ochrony swojego życia i zdrowia.
- W jakim kierunku zmierza Rosja?
- Sytuacja na Kaukazie Północnym jest nadal niepokojąca. Chociaż są takie regiony, jak Dagestan, gdzie prasę uważa się za stosunkowo wolna, pozbawiona cenzury. Ale nawet tam, dziennikarze, którzy piszą na określone tematy, moga stać się ofiarami. W Rosji nie szanuje się tego, że człowieka posiada niezbywalne prawa. W wielu regionach przemoc jest sposobem rozwiazywania problemów. Ale najgorsze jest to, że osoby, które takimi metodami sie posiłkują spotykają się z akceptacja osób, sprawujących władzę. W konsekwencji osoby te nadal popełniaja przestępstwa, gdyz są przekonane, że nie poniosą kary za swoje czyny.
- Co proponuje zrobić Amnesty International, by życie dziennikarzy i działaczy praw człowieka w Rosji stało sie bezpieczniejsze?
- Jednym z ważnych kroków powinno sie staż publiczne wyrażenie szacunku dla działaczy społecznych i dziennikarzy ze strony rosyjskich władz, zarówno na szczeblu federalnym, jak i lokalnym. Oprócz tego przedstawiciele władz powinni powstryymywać się od obrażania przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego, jak na przykład, przypadek, gdy działacze praw człowieka byli nazywani "pomocnikami terrorystów". Oczywiscie, tego typu wypowiedzi negatywnie wpływają na obraz działacza społecznego, który w rzeczywistości jest pomocnikiem organów śledczych, a nie przestępców. Władze powinny wyrażać się jasno i dosadnie, że dziennikarze mają prawo do wyrażania krytyki, a obrońcy praw człowieka, mają prawo robić to, co robią.
- Czy wyjaśnienie zabójstwa Anny Politkowskiej pomoże zmienic sytuację w Rosji?
- Możliwe. To jednak nie będzie pierwszy krok do zmian. Zabójcy Stanisława Markiełowa i Anastazji Baburowej zostali znalezieni i osądzeni. W czasie procesu wyszło na jaw w jaki sposób działaja organizacje ektremistyczne. Drugim przykłądem może być zabójstwo Girienko w Petersburgu. Ale oczywiście niezwykle ważne jest, by śledztwo w sprawie Anny Politkowskiej zostało doprowadzone do końca, a winni postawieni przed sądem. Od tego w dużym stopniu będzie zależało zaufanie społeczeństwa rosyjskiego do organów śledczych, a także wizerunek Rosji na arenie miedzynarodowej.
- A jaki wpływ na sytuację w kraju i wizerunek w Rosji będzie miał powrót Władimira Putina na urząd prezydenta? Czy będzie to krok w przód czy w tył?
- Obywatele, moim zdaniem, pokazują, że chcą brać udział w życiu kraju, chcą uczestniczyć w dyskusji na tematy społeczne. Jestem przekonana, że w czasie prezydentury Władimira Putina wiele osób było zastraszanych, bało się wychodzic na ulice, by wziąć udział w akcjach protestacyjnych. Z drugiej zaś strony, w czasie sprawowania rządów przez Dmitrija Miedwiediewa doszło do głośnych zabójstw. Można tu wspomnieć chociażby o Markiełowie i Baburowej. Na szczęście nie wszytko zależy od jednego człowieka i mam nadzieję, że czas strachu nie wróci wraz z powrotem Władimira Putina. Są jednakże obawy, że może być jeszce gorzej niz było. Wszystko to zależy nie od jednego człowieka, jak juz wspomniałam, ale od tego na ile działacze praw człowieka, dziennikarze i aktywisci będą w stanie walczyć najpierw o swoje prawa, a potem o prawa innych obywateli. Oprócz tego wiele będzie zależało od działalności organizacji międzynarodowych, które monitorują stan przestrzegania praw człowieka w Rosji.
Źródło: Deutsche Welle
Tłumaczenie i opracowanie: Korespondent Wschodni