
W Rosji Internet staje się źródłem informacji dla coraz większej grupy Rosjan oraz silnym narzędziem ruchu sprzeciwu wobec władzy
Zeszłoroczne wybory do Dumy Państwowej oraz marcowe wybory prezydenckie pokazują, wg ekspertów, duże zmiany na rosyjskim rynku medialnym. Internet, jako źródło informacji i kanał komunikacji marketingowej, staje się powoli prawdziwym konkurentem telewizji. Pomimo, że socjologowie i eksperci rynku mediów różnią się w ocenach, jeśli chodzi o rozmiar tego zjawiska, to są zgodni w jednym – przepływ telewidzów do sieci jest faktem. Jest to szczególnie istotne przed zbliżającymi się wyborami, gdyż treści w Internecie, z jednej strony wpływają na decyzje polityczne wyborców, a z drugiej – trudno je kontrolować, a jeszcze trudniej utajnić.
Badania pokazują, że przed ostatnimi wyborami prezydenckimi Internetu używało od 10% do 15% Rosjan. Na przestrzeni ostatnich czterech lat socjolodzy zanotowali duży przyrost użytkowników sieci – dziś stanowią oni ok. 35% - 40% mieszkańców Rosji. Jeżeli chodzi o korzystanie z Internetu – jako głównego źródła informacji – w skali całej Federacji – jest to ok. 20% Rosjan, ale już np. w Moskwie – aż 45%. Z kolei wg danych Fundacji Opinii Społecznej 2/3 wyborców czerpie informacje z Internetu. Oczywiście dla całej reszty obywateli – głównym źródłem informacji pozostają państwowe kanały TV.
Wyborcy, którzy nie mają dostępu do Internetu (wg szacunków – około 35 milionów), i tym samym telewizja jest dla niech głównym źródłem informacji, nie podchodzą do niej jednak w sposób bezkrytyczny, jak wydaje się władzy. Wg przeprowadzonych w lutym br. badań – zaledwie 21% respondentów wierzy, że kanały państwowej telewizji uczciwie relacjonują kampanię wyborczą. Prawie połowa nie wierzy, że podawane informacje będą obiektywne.
Mimo rosnącej roli Internetu, Aleksiej Samochwałow, dyrektor Narodowego Centrum Badań Telewizji i Radia, uważa, że ze względu na ograniczoną dostępność Internetu w wielu regionach Rosji, telewizja wciąż odgrywa główną rolę w kampaniach wyborczych. Samochwałow mówi również o tendencji do wzajemnego przenikania się telewizji i Internetu. Przykładowo większość kanałów TV ma swoje duże portale informacyjne. Z drugiej strony, dzięki Internetowi, nie można zataić wielu informacji, które prędzej, czy później muszą pojawić się w telewizji. – Tak było m.in. z antyputinowskimi demonstracjami opozycji – mówi Denis Wołkow, ekspert „Lewada – Centr” (rosyjska pozarządowa agencja badania opinii społecznej).
Eksperci podkreślają, że władze wciąż niedoceniają znaczenia Internetu. A jego rola rośnie m.in. przez coraz większe zaangażowanie młodych ludzi, które uwidacznia się m.in. podczas demonstracji skierowanych przeciwko władzy. A to właśnie młodzi ludzie są głównymi użytkownikami sieci. I to właśnie oni wrzucają do Internetu m.in. dowody na łamanie prawa podczas wyborów, czy pacyfikowanie demonstracji. Internet stał się silnym narzędziem ruchu sprzeciwu wobec władzy.
Źródło: http://www.dw.de. Deutsche Welle
Opracowanie i tłumaczenie:MS