Białoruska prokuratura grozi sankcjami dziennikarzom

Trzech dziennikarzy z Grodna współpracujących z polskimi mediami otrzymało ostrzeżenia od prokuratury.

Dziennikarz Wasil Parfiankou dostał ostrzeżenie za współpracę z Radiem Racja, które nadaje audycje dla białoruskiej mniejszości w Polsce oraz na Białoruś. Dziennikarzowi pokazano w prokuratorze wydruki ze strony internetowej Radia Racyja zawierające jego teksty. Uprzedzono go, że następnym razem, gdy wyjdzie na jaw fakt jego współpracy z tym radiem, będzie mu grozić kara administracyjna za nielegalne tworzenie i rozpowszechnianie informacji - od 700 tys. do 1,7 mln rubli białoruskich (ok. 270-650 zł).

Aleś Dzianisau dostał ostrzeżenie z grodzieńskiej prokuratury za współpracę z telewizją Biełsat, która nadaje programy w języku białoruskim, głównie przez satelitę telewizyjnych oraz w internecie. Kilka dni temu podobne ostrzeżenie dostał inny niezależny grodzieński dziennikarz Mikoła Diatczenia.

Powodem ma być fakt, że dziennikarze nie mają akredytacji od białoruskiego MSZ. Przy czym Radio Swaboda podkreśla, że białoruski MSZ wielokrotnie – bez wyjaśnień – odmawiał udzielenia akredytacji dziennikarzom Radia Racja i telewizji Biełsat.

Wszyscy trzej dziennikarze, którym udzielono ostrzeżeń, są członkami niezależnego Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, krytykowanego przez rządowe media.

Źródło: Money.pl

TVP Info