
Dzisiaj na łamach naszego portalu publikujemy pierwszą analizę ekspercką przygotowaną specjalnie dla "Korespondenta Wschodniego". Dzisiaj mogą Państwo przeczytać referat, przygotowany przez dra Mariusza Maszkiewicza, ambasadora RP na Białorusi w latach 1998–2002, który został wygłoszony podczas II Europejskiego Kongresu Praw Człowieka. Zapraszamy do lektury!
Dr Mariusz Maszkiewicz
Instytut Stosunków Międzynarodowych UKSW
WARSZAWA
Prawa człowieka na Białorusi w dobie globalnej burzy
Wstęp
Problem, jaki ma państwo polskie po aresztowaniu i osądzeniu przez władze białoruskie Alesia Bialackiego wydaje się nie być tylko tzw. „wypadkiem przy pracy”. Sprawa Bialackiego w głębszej warstwie ma szerszy wymiar i nie tylko swój polski kontekst. Powstaje pytanie, czy w czasie globalnej burzy, zawirowań, kryzysów i nowego otwarcia w jakiejś niejasnej jeszcze globalnej grze geopolitycznej nie tracimy powoli azymutu w naszym dotychczasowym systemem wartości, który pozwalał nam dotąd rozumieć świat polityki międzynarodowej?
Chodzi przecież o szersze przewartościowania, jakie dokonują się na naszych oczach. Przewartościowania lub proces „deaksjologizacji” współczesnej polityki, którą opieraliśmy, od czasu zakończenia zimnej wojny na przekonaniu, iż u podstaw nowoczesnej cywilizacji zachodniej stoi katalog praw człowieka wywodzony z religijnej tradycji lub dorobku kulturowego Europy.
Zaczyna się to nam sypać i dlatego stajemy bezradni wobec postępującej brutalizacji władz na Białorusi, wobec uwięzienia w łagrach kandydatów w wyborach prezydenckich 2011 roku, wobec prześladowania osób myślących nieprawomyślnie, wobec osądzania i skazywania na obozy pracy obrońców praw człowieka. Tak jakby władze chciały zamknąć usta tej grupie społeczników, która ciągle jeszcze świadczy swoim głosem w kraju i na świecie, iż łamane są podstawowe prawa człowieka a na śmierć są skazywane w przyspieszonym trybie i na podstawie wątpliwych dowodów osoby, co do których winy wcale nie mamy pewności.
Refleksja wokół problematyki łamania praw człowieka na Białorusi każe nam się też zastanowić nad paroma szerszymi aspektami tego zjawiska. Aspektami, które wykraczają poza Białoruś i dzisiejszy kontekst polityczny.
Czy nie dotyczy to całej UE, zwłaszcza, że przywódcy państw, tzw. Bruksela oraz media zajęte są konfliktami w Afryce Płn., kryzysami finansowymi i problemami wewnętrznymi Wspólnoty? Czy odsunęliśmy na dobre kwestie promocji praw człowieka na dalszy plan? Czy ich obrona, jako jeden z fundamentów aksjologicznych Zjednoczonej Europy staje się niewygodnym meblem? Czy sprawdzianem tego nie będzie zatem nasze zachowanie i postawa wobec chińskiej oferty finansowo-gospodarczej? Czy weryfikacja naszych wartości nastąpi po kolejnej fali rosyjskich prób i „asertywności” (mowa o projektach energetycznych, propozycjach stworzenia Związku Europy, faktyczne odrzucanie „trzeciego koszyka” OBWE, ludzkiego wymiaru i kwestionowanie mandatu ODIHR, jako jednego z fundamentalnych założeń kontroli procesu demokratyzacji)?
Problem Białorusi i łamania praw człowieka w tym kraju schodzi jak się wydaje na dalszy plan wobec poważniejszych zjawisk, które wokół nas wyrastają. Czy sytuacja naszych białoruskich przyjaciół jest zatem beznadziejna? Czy raczej powinniśmy bić na alarm? Patrząc z perspektywy konserwatysty można powiedzieć, że tak. Zwłaszcza po przeczytaniu najświeższego polskiego tłumaczenia dzieła Richarda Weavera „Idee mają konsekwencje” chciałoby się powiedzieć, że historia nie ma jednak końca i powracają do nas jak wyrzuty
sumienia schorowanego racjonalizmu stare spory o uniwersalia. Dzieła i argumenty nominalistów (stoicy, potem Ockham, oświeceniowcy i pozytywiści) ubierają się w kontekście praw człowieka w polityce międzynarodowej[1] w nowe szaty.
W naszym polsko-rosyjsko-białoruskim trójkącie nie możemy nie wspomnieć o atrakcyjnych z pozoru nowych ideach geopolitycznych. Zwłaszcza dlatego, że prawa człowieka jako utrwalona wydawałoby się norma są odrzucone i zastępowane „pragmatyzmem i wzajemnie korzystną współpracą”.
Całość analizy dostępna jest w załączniku.
[1]Jeszcze niedawno Agnieszka Bieńczyk-Missala pisała o jednym z podstawowych aksjomatów polskiej polityki zagranicznej jakim była wierność zasadom wywodzonym z katalogu praw człowieka z Karty Praw Człowieka ONZ Chodzi o książkę: Prawa człowieka w polskiej polityce zagranicznej po 1989 roku, Warszawa, 2008;
| Załącznik | Wielkość |
|---|---|
| Prawa człowieka na Białorusi w dobie globalnej burzy.pdf | 117.16 KB |