Nowy etap kryzysu politycznego w Mołdawii - najnowsza analiza Korespondenta Wschodniego

Dzisiaj prezentujemy kolejną analizę "Korespondenta Wschodniego", tym razem poświęconą sytuacji politycznej w Mołdawii. Autorem opracowania "Nowy etap kryzysu politycznego w Mołdawii" jest dr Wiktor Ross, polski politolog, rosjoznawca, dyplomata, ambasador RP w Mołdawii (1994–2000) i Armenii (2003–2004).

Zachęcamy do lektury!

 

dr Wiktor Ross

 

Nowy etap kryzysu politycznego w Mołdawii

1.      Rozwój sytuacji politycznej od 2009 r.

Od czasu wyborów parlamentarnych w kwietniu 2009 r. i zakończenia drugiej kadencji prezydenta Vladimira Voronina, Mołdawia przeżywa permanentny kryzys polityczny. Przypomnijmy jedynie, że sfałszowane wybory doprowadziły wówczas do masowych protestów społecznych, którym towarzyszyły prowokacje władz, usiłujących przedstawić te protesty jako akcję polityczną sterowaną z Rumunii, jako wystąpienie sił podważających suwerenny byt Mołdawii. Rządząca Partia Komunistów RM podała do wiadomości, że zdobyła 49,5%, głosów co dawało 60 miejsc w parlamencie, podczas gdy do wyboru prezydenta potrzebowali oni 61 głosów. Voronin, nie mogąc sam ponownie kandydować na przezydenta, w maju został przewodniczącym parlamentu i próbował przeciągnąć na swoją stronę jedynego brakującego deputowanego z opozycji. Wysunął także na urząd prezydenta kandydaturę Zinaidy Greceanii, pełniącej dotąd funkcję premiera i całkowicie od niego zależnej, choć formalnie nie będącej członkiem partii. Próba ta nie została jednak uwieńczona powodzeniem.

 Uruchomionej podczas masowych wystąpień energii społecznego niezadowolenia z rządów PKRM (komunistów) nie udało się jednak wówczas powstrzymać metodami policyjnymi i zaistniała konieczność powtórzenia wyborów, które odbyły się w lipcu 2009 r.  PKRM ponownie okazała się najsilniejszą partią, uzyskując 44,7% głosów. Opozycja złożona z 3 partii liberalnych cieszących się zbliżonym poparciem: AMN (Sojusz Nasza Mołdawia), Liberalno-Demokratyczna Partia Mołdawii (LDPM) i Partia Liberalna (PL) i wygrała te wybory, uzyskując łącznie 38,6% (w kwietniu 36,3%). Poważny sukces w powtórzonych wyborach odniosła centrowa Demokratyczna Partia Mołdawii Mariana Lupu, (niedawnego dysydenta z PKRM) uzyskując 12,5 %, choć poprzednio nie przekroczyła progu wyborczego. Łącznie cztery partie opozycyjne zdobyły 53 mandaty, a PKRM 48 mandatów.

 Sytuacja ta oddaliła PKRM od możliwości uzyskania władzy prezydenckiej. Po lipcowych wyborach cztery partie opozycyjne utworzyły rząd koalicyjny, na czele którego stanął lider LDPM Vlad Filat, a przewodniczącym Parlamentu został szef  PL Mihai Ghimpu. Oczywiście czteropartyjnej centroprawicowej koalicji - Sojusz na rzecz Integracji Europejskiej (AIE) nadal brakowało 8 mandatów aby dokonać wyboru prezydenta i sytuacja przeszła w stan permanentnego prowizorium ustrojowego, gdyż kompromisowy kandydat w osobie ambitnego Mariana Lupu, także dwukrotnie, w listopadzie i grudniu 2009 r., nie zdołał uzyskać niezbędnej większości. Nie wchodząc w detale procesu konstytucyjnego wypada przypomnieć, że p.o. prezydenta Ghimpu po uzyskaniu opinii Sądu Konstytucyjnego rozwiązał 28 września 2010 r. parlament, wyznaczając datę nowych wyborów na 28 listopada 2010 r.

W wyborach tych PKRM zdobyła wprawdzie 39,32% głosów i 42 mandaty, ale koalicja AIE uzyskała łącznie 52,10% głosów i 59 mandatów. Do wyboru prezydenta brakowały zatem 2 mandaty i kryzys ustrojowy trwał nadal. Zmieniła się także konfiguracja sił wewnątrz proeuropejskiej koalicji, gdyż LDPM V. Filata uzyskała prawie 30% (32 mandaty), gdy jej partnerzy – DPM M. Lupu  i PL M. Ghimpu - łącznie osiągnęly 22,5% głosów (27 mandatów). Niespodziankę stanowił fakt, iż do parlamentu nie wszedł Sojusz Nasza Mołdawia (AMN), który jako jedyny spośród partii obecnej kolalicji reprezentowany był w parlamencie 2005 r. i któremu przewodzili znani aktorzy sceny politycznej D. Bragis i wieloletni mer Kiszyniowa S. Urechean. Fakt ten wpłynął oczywiście na pozycje czołowych polityków koalicji w rankingu prezydenckim, choć M. Lupu mógł być uważany za faworyta, gdyby dla ostatecznego zakończenia kryzysu politycznego i wyboru głowy państwa, mimo dwóch brakujących AIE mandatów, próbowano poszukiwać kompromisu z komunistami. Zdobyte w ostatnim okresie doświadczenie czyniło jednak taką możliwość nieprawdopodobną.

Całość analizy dostępna jest w załączniku.

ZałącznikWielkość
Nowy etap kryzysu politycznego w Mołdawii.pdf120.16 KB